<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Rozmawiam z Mari Jabocow> 
<author_1=K. Z.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=01> 
<date=1953-01-18> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Mari Jabocow spotykam w przedszkolu, gdzie odbiera swoich dwch modszych synkw.
Jabocowa jest robotnic  pracuje w fabryce arwek, jej m pracuje przy budowie, maj dwoje dzieci. Pytam j jak sobie ukada sprawy w swoim gospodarstwie po nowej uchwale.
Jabocowa pomaga dzieciom ubiera si i wychodzimy razem z przedszkola.
 Widzi pani  mwi zwracajc si do mnie  w naszej fabryce pracujemy na akord. No i w zalenoci od tego ile kto zrobi, jak pracuje, tyle dostanie pienidzy. Ja na przykad pracuj przy zakadaniu spiralek wolframowych do arwek. Mog wyrobi du norm. I wyrabiam j. Ale przecie widz jak niektre koleanki w czasie pracy rozmawiaj, spaceruj, wygldaj oknem.
 No i jaka praca taki wynik. Potem okazuje si, e zarobki maj mae. Ja te dlatego ciesz si, e pracuj na akord, bo od razu w czasie pracy widz, czy wyrobiam duo, czy mao, a wic ile zarobi. Pytaa pani, co si zmienio w moim gospodarstwie po nowej uchwale?
 C, na razie tylko oglnie mog odpowiedzie, bo krtki czas upyn od ogoszenia uchway. A wic  za przedszkole pac tyle samo co przedtem, a to dla mnie wane bo mam dwoje dzieci w przedszkolu. No i dodatek rodzinny zwiksza si nam. I ceny s stae, wic co zarobi wicej, jeli wyrobi wiksz norm  to ju moja staa podwyka.
 Do tej pory byy cige niespodzianki z cenami. Na przykad w grudniu. Zarobiam wicej ni zwykle i obliczalimy, e kupimy firanki do domu. A ju przedtem byy odoone pienidze na niegowce dla maego. Ale okazao si, e niegowcw w sklepie nie ma, bo wszystko wykupione.
 Musiaam kupi niegowce na targu od handlarki i zapaci dwa razy droej. I pienidze na firanki rozeszy si.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
